Nagle zadzwonił dzwonek Katy szybko odłożyła tace po obiedzie na półkę i pobiegła do klasy żeby nie spóźnić się na kolejną lekcje. Chwyciła rękę Lilly i pobiegły razem.Reszta lekcji przeminęła szybko i bez żadnych przygód. Katy po skończeniu ostatniej lekcji udała się do klasy matematycznej do pani Evy.
-Proszę Katy usiądź z Amy-rzekła nauczycielka matematyki spokojnym głosem.
Katy usiadła obok nieznajomej jej dziewczyny. Miała czarne włosy i niebieskie oczy. Była pomalowana strasznie mocno i w nosie po lewej stronie znajdował się czarny kolczyk również wargę miała przebitą. Była ubrana w czarną bluzkę z czerwonymi akcentami. Miała na sobie granatowe jeansy,a do nich przypięty łańcuch. Na nogach miała glany. Usta były czerwono-krwiste ogólnie była blada.
Nauczycielka napisała na tablicy pięć zadań które musiała rozwiązać Katy i Amy. Po chwile z sali wyszła pani Eva. Amy zaczęła rozmowę od słów:
-Czemu zostałaś po lekcjach myślałam że jesteś grzeczną dziewczynką.
-Spóźniłam się na lekcje i pani Eva kazała mi zostać- odrzekła cichym i niepewnym głosem Katy.
-Mi baba z maty kazała zostać bo rzucałam krzesłem na lekcji-powiedziała śmiejąc się Amy.
Katy zaśmiała się i powiedziała:
-A co przyczyniło cię do rzucania krzesłem na lekcji ?
-A bo jedna dziewczyna siedząca za mną zaczęła mnie obgadywać i się wkurzyłam i zaczęłam krzyczeć i rzuciłam krzesłem pani się to nie podobało więc kazała mi zostać po lekcjach a z resztą zawsze mi karze zostać-powiedziała Amy.
-Mi pierwszy raz kazała i mam nadzieje że nie będę tu więcej przebywać nie mam ochoty rozwiązywać tych zadań- rzekła oburzona Katy.
-Nie musisz tego rozwiązywać i tak nikt tego nie sprawdzi-powiedziała pewnym głosem Amy.
-A skąd wiesz , że nie sprawdzi mi tego?-rzekła Katy
-Mi jeszcze nigdy nie sprawdziła a przebywam tu codziennie-odpowiedziała dziewczyna z ławki.
Katy postanowiła nie robić tych zadań i kontynuowała rozmowę z nieznajomą dziewczyną.
-A tak właściwie ile masz lat?-zapytała z zaciekawieniem Katy
-Ja mam 16 lat jestem w trzeciej klasie nie zdałam raz -rzekła Amy- a tak dokładniej to w 3A.
-Ja dopiero jestem w drugiej klasie-powiedziała Katy.
Nagle rozmowę dziewczyn przerwał dzwonek.
-Szybko wybiegamy z klasy żeby pani nas nie zobaczyła i żeby nam nie sprawdziła zadań-powiedziała Amy i chwyciła Katy za prawą rękę i wbiegły ze szkoły.
Po chwili dziewczyny zatrzymały się obok sklepu ze słodyczami.Katy bardzo lubiła słodycze z tego sklepu. Zawsze próbowała na mówić mamę żeby jej coś kupiła z tamtego sklepu ale najczęściej kończyło się to niepowodzeniem. Słodycze w tym sklepie były drogie.
-Patrz jakie ładne i pewnie dobre słodycze- powiedziała z zachwytem w głosie Katy.
-No są bardzo dobre często jem te słodycze-rzekła Amy.
-A może wejdziemy pooglądamy z liska te słodycze bo ja je rzadko jadam-zapytała Katy.
-Jak chcesz to możemy wejść nic nam nie zaszkodzi-odparła Amy.
Dziewczyny weszły do sklepu. Porozglądały się trochę i wyszły.
Amy zaczęła biec.Katy postanowiła ,że za nią pobiegnie.
Na przejściu dla pieszych dziewczyny zwolniły i zaczęły iść już normalnym tempem.
-Czemu zaczęłaś biec?-zapytała zaciekawiona Katy.
-Anie wiem tak sobie.mam coś dla Ciebie-odparła Amy.
-Ooo... , a co to?
-Mam kilka krówek z tamtego sklepu-powiedziała Amy.
Katy poczęstowała się krówką i rzekła :
-Nie widziałam żebyś za nie płaciła.
-A może nie zauważyłaś płaciłam za nie przecież-powiedziała niepewnym głosem Amy.
Katy postanowiła się tym faktem nie przejmować. I pożegnała Amy słowami:
-Dobra ja już muszę iść do domu żeby mama się nie martwiła i dziękuje za krówkę.
-Okey to do zobaczenia Katy-powiedziała pewnym głosem Amy.
-Do zobaczenia?-zdziwiła się Katy i zaczęła iść w stronę domu.
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńNaprawdę podoba mi się jak piszesz :) http://tajemnicze-moce.blogspot.com/ masz nowego obserwatora i liczę na to samo :D
OdpowiedzUsuń